„Wolny strzelec” trafił w dziesiątkę

Za nami pierwszy sierpniowy pokaz Pruszkowskiego Kina Letniego. „Wolny strzelec” sprawił, że i tym razem widownia kina „pod chmurką” była wypełniona po brzegi.

Historia Loiusa Blooma (Jake Gyllenhall) jest poruszająca. Mężczyzna z zapałem szuka pracy, jest gotów wykonać praktycznie każde zlecenie. Kłopot w tym, że nikt go nie chce. Pewnej nocy przemierzając ulice miasta trafia na wypadek. Chwilę później na miejscu pojawiają się reporterzy. To sprawia, że Lou wpada na pomysł jak zarobić. Zaczyna filmować nocne wypadki i w zamian za wynagrodzenie dostarcza je do mediów lokalnych. Bloom robi wszystko by ujęcia były jak najlepsze. A przesuwanie poszkodowanych na miejscach wypadku to najmniejsze z jego „poprawek”. „Wolny strzelec” pokazuje jak wiele są w stanie zrobić ludzie, by spełnić marzenia w czasach gdy sumienie jest wadą...

I tym razem na Pruszkowskim Kinie Letnim nie zabrakło niezawodnej widowni. W niedzielny wieczór atmosfera na pl. Jana Pawła II była gorąca. – Dawno nie widziałam tak dobrego filmu – mówi Marta. – Choć film prezentuje dość oczywiste fakty o dziennikarstwie, to jest to pokazane w dość ciekawy sposób – dodaje.